niedziela, 7 sierpnia 2011

Czantoria

Tego dnia odbył się wypad z babcią, Iwo i Bartkiem na górę Czantorię. Jakoś dojechaliśmy do Ustronia Polana. Potem wjechanie na szczyt kanapą krzesełkową. Następnie przejście na czeską granicę na malutki spacerek. Potem zjazd torem saneczkowym. Bardzo, ale to bardzo długim w porównaniu do tego na Dębowcu. Zjechaliśmy z powrotem kolejką linową. Podróż do Wisły z powodu braku PKS`u do Skoczowa. Następnie z Wisły do Skoczowa i stamtąd tłukliśmy się busikiem w bezpośrednio do Bielska Białej. Wstąpiliśmy do Sfery na pizzę u Włocha i po odczekaniu pół godziny na przystanku przyjechaliśmy kolejnym busikiem do domu. Na koniec podróży dopadła mnie z Iwo głupawka. Poza tym, ciągle śmialiśmy się z nieogarniętego Bartka. W autobusie oswoiłam muchę i śmialiśmy się z "Banku DoMinet" ;DD
Ponieważ stało się takie "modne" podpisywanie zdjęć, to ja też strzelę podpisy ;p










 

 Teledysk na dzisiaj:

piątek, 5 sierpnia 2011

Stomatologia

Właśnie wróciłam od dentysty. Borowanie, uzupełnianie, fluoryzacja. Szykują się jeszcze ... 2, 3 wizyty i czeka mnie aparat stały ;/ Bu! Nie powiem, że bardzo się cieszę, ale może kiedyś będę miała odwagę uśmiechnąć się do lustra i pokazać sobie całe uzębienie. Mam zamiar zainwestować w elektryczną szczoteczkę do zębów (O ile nie wydam przeznaczonych na to wydatków na sukienkę jeansową ...)
Bywajcie. Wracam do pisania. Trza dobić do 70 ;)
Zdjęcie dodam, bo dawno nic nie wstawiałam ;D
/ Cholera, zaś pada -.- /

czwartek, 4 sierpnia 2011

63 strony [...]

[...] książki napisane. Za niedługo dobiję do 70, czyli mojego wakacyjnego postanowienia. Jest dobrze ;) 
Zaraz lecę na spotkanie z Miśką do Gemini. Jupi jej ;D Mamy sobie dużo do powiedzenia, w końcu minęły aż dwa tygodnie!
________
Odwiedziłam babcię Miśki ;) Byłam tam ostatnio naście lat temu. Ploteczki, ploteczki ;DD

środa, 3 sierpnia 2011

"Fly Away!"


I wish that I could fly
Into the sky
So very high
Just like a dragonfly
I'd fly above the trees
Over the seas in all degrees
To anywhere I please
Oh I want to get away
I want to fly away 

(Chciałbym moc wzlecieć
Do nieba
Bardzo wysoko
Jak wazka
Leciałbym ponad drzewami
Ponad morzami całego świata
Dokądkolwiek bym zapragnął
Och, chce się stad wydostać
Chce odlecieć
)


______
Nowy nagłówek ;) znowu. 

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Nowa "Ja"

Zauważyłam dość poważną zmianę w moim nastawieniu do ludzi i sytuacji podczas tych wakacji. 
Coraz więcej czytam. Pochłaniam książki w niesamowitych ilościach. Potrafię czytać do nocy. 
Oglądam telewizję częściej niż zwykle. Najchętniej siedzę na fotelu i słucham bezsensownych kabaretów, albo oglądam programy naukowe.
Nie rajcuje mnie już siedzenie w internecie. GG, Facebook ... Wiem, że nie ma po co tam wchodzić.
Tworzę. W te wakacje napłynęła do mnie taka wena, o jakiej mi się nie śniło. Z jednej strony się z niej cieszę, bo wszystko to przelewam na papier, ale z drugiej... wyobrażam sobie czasem takie rzeczy ... Tak piękne i nierealne, że czuję się strasznie.
Zaczęłam więcej pomagać mamie w obowiązkach domowych. Z własnej woli potrafię posprzątać kuchnię, salon czego wcześniej w życiu nie chciałoby mi się zrobić.
I oczywiście... spędzam więcej czasu na dworze. To jest bardzo pozytywne. Nawet podczas deszczu wybieram się do ogrodu na borówki amerykańskie, idę do lasu z tatą ścinać drzewo. 
Otwieram się na ludzi, chodzę na spotkania, dużo rozmawiam ...
Taką zmianę lubię ;)