niedziela, 12 czerwca 2016

Warcraft: Początek

 

Ostatnio żaden film nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak Warcraft.
Doskonale wiem, że się na tym aż tak nie znam, nazwy krain kojarzyłam z expowisk, imiona z WOWa i Hearthstone'a, ale o historii wiem mało. Mam zamiar to nadrobić i już mam pobrane ebooki Warcrafta.
Ogólnie jestem bardzo zadowolona z filmu. Cudowna grafika, szczegóły, zbroje, broń, aktorzy, charakteryzacja, ścieżka dźwiękowa, murloki (!), kolory, sceny walki. Po prostu wszystko mnie urzekło. Akcja działa się bardzo szybko i żałuję, że film trwał tylko 2 godziny. Mogłabym tam siedzieć jeszcze jedną.
Czekam z niecierpliwością na kolejne części, bo właśnie tego oczekuję od filmów fantasy, co dał mi Warcraft :)
Największa zaleta filmu - Travis Fimmel jako Anduin Lothar!





czwartek, 9 czerwca 2016

Ostatni weekend z rodzicami

Uświadamiam sobie, że teraz będzie ostatni weekend w domu, który spędzę z rodzicami przed wylotem. Ostatni raz się z nimi zobaczę na następne 2 miesiące. Robi mi się smutno ... Jednak jestem przywiązana do rodziców.

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Truskawki

Nie wiem, czy jestem fenomenem, czy ktoś jeszcze tak ma, ale nienawidzę smaku, zapachu truskawkowego. Wszelkie serki, wody toaletowe, lody, soki o smaku truskawkowym mnie odpychają i mdlą.
Ale bardzo lubię świeże truskawki, a ostatnio praktycznie codziennie robię sobie z nich koktajl. Spadające ceny za kilogram owoców pozwalają nie pójść mi z torbami, dlatego można pozwolić sobie na 1kg na dwa dni :)
Problem tkwi jedynie w nieumiarkowaniu, które skutkuje wysypką :c
Powolutku do przodu

To był fajny weekend. Szkoda, że nie może być więcej takich. Niestety, teraz coraz więcej kolokwiów, egzaminów i zaliczeń, a w dni wolne myślenie o nauce i pracy.
Zrobiłam tę hennę i teraz się zastanawiam, czy ta też mnie uczuli jak poprzednia. Ta jest chyba lepsza od naszej kupnej aplikowanej w domu przez amatorów, ale jednak henna.
Chciałabym, żeby utrzymała się taka cudowna pogoda, jaka była w weekend w Krakowie, bo ten deszcz i mało letnia temperatura mnie dobijają. A najbardziej mnie dobija, że śpię do południa, mam krótki dzień. Ale łóżko takie wygodne. Plus grawitacja Konrada.
Powoli planuję wyprowadzkę z Krakowa i z jednej strony sprawia mi to frajdę, a z drugiej szkoda mi opuszczać to miasto na 3 miesiące. Wrócę, wrócę, ale się przywiązałam. Obym nie musiała wracać we wrześniu :D

Cierpliwie czekam na skończenie rączki

sobota, 4 czerwca 2016

Henna


Henna zrobiona, taniec izraelski zatańczony, hummus zjedzony.
Baśń 1001 nocy zaliczona.