piątek, 30 września 2011

"Friday I`m in love"

Dobry dzień!
Minął kolejny tydzień. W szkole działo się jak zwykle dużo. Mieliśmy m.in. wizytę kontrolną u higienistki. Pani stwierdziła, że powinnam być modelką, ze względu na figurę i urodę. Bzdura? Przy okazji ucięłyśmy sobie pogawędkę na temat mojej wsi, bo okazało się, że ma tam działkę.
Dowiedziałam się także, że jestem wzrokowco - dotykowcem i pracuję lewą półkulą, cokolwiek to znaczy. 
Tak poza tym, to ostatnimi czasy mam masę nauki z geografii i polskiego. Mam już na koncie dwie oceny 3 z historii. To chyba niedobrze. Jasne, bardzo niedobrze. I wstyd ... -.- 
Coraz częściej zasypiam na fizyce. Siedzę w pierwszej ławce, ale najwyraźniej nauczyciel nic sobie z tego nie robi, że leże na ławce. 
Na angielskim pani postanowiła, że musimy korespondować z Turkami, aby kształcić nasz język angielski. A nóż widelec wyjdzie z tego jakaś znajomość. Będę miała swojego pierwszego Pen Friend`a.
A na zakończenie ... spędziłam 3 godziny na przymierzaniu butów i w końcu udało mi się znaleźć odpowiednie. Razem z mamą nazywamy je "w stylu Ani z zielonego wzgórza". Cudo. I ultra wygodne.
Zostawiam Was z ich zdjęciami i zabieram się za Wasze blogi :)
Miłego wieczoru! ;*


 
 Sklep - Humanic

poniedziałek, 26 września 2011

Ocenowo

Hejo
Znowu wbiłam nielegalnie na komputer. Dostałam dzisiaj 5 z chemii, pierwszy raz w życiu, 3 z historii, a to źle, bo jestem humanem, i na basenie popisałam się i nauczyciele zwrócili na mnie uwagę i na mój styl. Ogólnie - bosko, bosko, bosko. Serio, jest cudownie. + mój wspaniały humor po weekendzie z harcerkami. Szybko poczytam Wasze blogi i idę na randkę z polskim i geografią. 
Ach i rozmowa z Kingą o mięsie. Cały czas o jedzeniu. I potem ciągle głodna jestem -.-
Jesień jest ... trzeba się wybrać w ładny dzień na sesję (Miśka, to taka aluzja)
Mmm! Moja książka płacze. Idę spać, bo chyba i tak się nie wyrobie ze wszystkim ...
No, to tyle. Zmykam. 
Do piątku ;*


A! I jeszcze jedno: Przepraszam, że ta notka taka pogmatwana i w ogóle, ale czas leci niemiłosiernie, a czasami mam tak wiele do powiedzenia ...

niedziela, 25 września 2011

Bytom

Dzień dobry!
I wróciłam przed chwilą z Katowic. Na łóżku leży wielki plecak i czeka cierpliwie na rozpakowanie.
A więc tak ... byłam na warsztatach rad drużyn w Bytomiu. Miały być w Krakowie, ale się pozmieniały plany. Okazało się, że byłam jedyną przedstawicielką wędrowniczek, ale Magda przyjęła mnie tymczasowo pod skrzydła dziewiątki. Opiszę może trochę jak minęły mi te niecałe 3 dni.

Piątek 23.09.2011
O 16.50 była zbiórka na dworcu PKP w BB. O 17.20 przyjechał pociąg, którym dojechałyśmy do Czechowic, a potem szybka przesiadka do pociągu jadącego do Katowic. O 19.30 wsiadłyśmy do MZK i pojechałyśmy do Bytomia. Na miejscu zorientowałyśmy się, gdzie jest szkoła, w której mamy spać i szłyśmy tak z pół godziny. O 21.00 wyczekiwana kolacja składająca się z kilku kromek chleba i serem z ketchupem. O 22.00 apel na boisku za szkołą. Trochę dziwnie się czułam, bo jako jedyna byłam bez munduru, którego jeszcze nie posiadam ... O 23.00 zasiadłyśmy w kręgu przy świeczkach i śpiewałyśmy przy akompaniamencie rozstrojonych gitar. O północy zasłużony odpoczynek. Leżałam na połowie karimaty z łokciem pod głową na podłodze. Niekomfortowe spanie, ale jakie przeżycia. Może za bardzo się tym ekscytuje, ale musicie mi to wybaczyć.

Sobota 24.09.2011
O 8.00 pobudka. Nie było tak źle, jak się spodziewałam. Po śniadaniu, powitaniu dnia, pojechałyśmy do zoo do Chorzowa (Do Nebcia: Całkiem całkiem miasteczko :p). 
Po powrocie z zoo i obiadku (zupki chińskie) zorganizowano nam grę miejską. Punkty, których było 5, były rozmieszczone po całym Bytomiu, a czasu miałyśmy z 2h, więc żaden patrol nie skończył jej. Ale przynajmniej pozbierałam kasztany. I widziałyśmy pożar kamienicy przy głównej ulicy. Przyjechały aż 3 straże. Widok niesamowity. O 19.20 miałyśmy zajęcia dla zastępowych i bez funkcyjnych, na których rozmawiałyśmy o sprawnościach. O 21.30 puścili nam film "Inka". Po 15 minutach filmu, położyłam się w śpiworze na dwóch krzesłach i film mi się urwał. Obudziłam się na koniec filmu, a potem ogłosili alarm mundurowy, więc nieco zaspana poleciałam ubrać kurtkę i na dwór.

Niedziela 25.09.2011
7.00 pobudka. Szybkie sprzątanie sali lekcyjnej, układanie ławek, powitanie dnia i śniadanie. O 9.30 msza. Ksiądz prowadzący mszę był świetny, wprost genialny. Mało kiedy spotyka się duchownego z takim poczuciem humoru. Godzin pociągów, mzk itp już nie pamiętam, bo mało zerkałam na zegarek, ale tak mi się wydaje, że o 12.26 był pociąg Katowice - BB. O 14.00 byłyśmy już w naszym mieście i tak właściwie skończyła się moja podróż. 
Było super, poznałam mnóstwo wspaniałych ludzi i mam na razie co wspominać. 
A na koniec obiecane zdjęcia i zabieram się za czytanie Waszych blogów i rozpakowywanie plecaka. 
Pozdrawiam ;*

(Nie chce mi się podpisywać zdjęć. Nie nie. Tak na temat zdjęć ... są to zdjęcia starej książki, którą znalazłam niedawno w biblioteczce rodziców. Zachwyciła mnie, bo jest stara i zniszczona. Magiczna i urocza. Miłego oglądania)

 
 
 
 
 
 

piątek, 23 września 2011

Wyjazd

Ahoj!
Jadę na mój pierwszy wypad z harcerkami. Wyjeżdżamy o 17.25 do Katowic, a potem mzk do Bytomia. O ile się nie mylę, są to jakieś warsztaty. Wracam w niedzielę koło południa, wtedy odpiszę na komentarze i poczytam notki :)
Pozdrawiam ze słonecznych i pachnących jesienią Beskidów :))
(W niedzielę podzielę się z Wami także pewnymi zdjęciami)

poniedziałek, 19 września 2011

Na szybko

Dzień dobry
Wpadłam na dosłownie sekundę. Jutro z klasą jedziemy na zajęcia integracyjne do poradni psychologiczno pedagogicznej. Już się nie mogę doczekać. Na pewno będzie super.
Doszedł do nas nowy chłopak, z Asnyka się przeniósł. Jest OK. 
Na Wfie chyba dostałam 5 za kręcenie hula hopem. Pokazywałam koleżance jak się poprawnie kręci. Ze stresu i z tą świadomością, że patrzą na mnie 33 pary kręciłam bioderkami kucając. Co z tego, że wyglądałam jak dojrzały pomidor, zyskałam w ich oczach. Dziękuję Kindze, która wypchnęła mnie na środek sali :)
Mam już napisane 100 stron książki. Dochodzi do punktu kulminacyjnego. Będzie się działo.
Właśnie oglądnęłam "Step Up. Taniec zmysłów". Pozytywnie.
Idę po czekoladę i zabieram się za książkę.
Do piątku! :*