piątek, 1 grudnia 2017

Blogmas 2017 #1

Jak w zeszłym roku - będę i teraz pisać codzienne posty w ramach blogmas. Zaczynam powrotem do domu, w mojej wsi panuje bajkowy klimat, bo wszędzie śnieg. Nie jest mroźno, lecz słonecznie i uroczo.
Wracałam do domu w autobusie pełnym ludzi, przysypiałam, ale jestem juz z rodzicami i jest super. Konrad siedzi na kolejnym wyjeździe ze znajomymi pod Zakopanem, wiec ja wróciłam do domu.
Zostawiam zdjęcie widoku z balkonu jeszcze zanim zaszło słońce :)

czwartek, 30 listopada 2017

Listopadowe unikaty

1. Film

Justice League / Liga Sprawiedliwych



Jak ja mogłam nie iść na Ligę? Zwłaszcza, że Konrad mówił o tym już od momentu zapowiedzi powstania filmu. Było jak w DC - mrok, akcja, walka, piękne pojazdy (sponsorem Mercedes).
Tym razem wybraliśmy się na film w formacie 4DX, co oznaczało bujające się fotele, bicie w oparcie, świsty przy uchu, chlapanie wodą i powiewy. Człowiek na pewno na takim filmie się nie nudzi.
Polecam fanom DCU, dobra rozrywka.

2. Piosenka 


Na stacji byłam zmuszona słuchać RMF FM, co czasami doprowadzało już do szału - o stałych godzinach stałe gnioty. A Mateusz Ziółko - coś pięknego, miód na uszy wśród tych tak samo brzmiących piosenek.

3. Ubranie




Legginnsy z Hordy (World of Warcraft). Tak, piękny nadruk, super leżą i motywują do ćwiczeń. Dostałam je od Konrada na rocznicę (2.) związku i jestem nimi bardzo ucieszona. Jako fanka WoWa i hordy - tym bardziej. Kto by takich nie chciał?

4. Strony internetowe

Strony motoryzacyjne, na których spędzam ostatnio dużo czasu szukając dodatków do auta, sposobów i trików na zimę. Tak to jest mieć własne auto na utrzymanie.

5. Zdjęcie



Uhuu, ścięłam włosy.  Różnica nie powala, niektórzy jej nie widzą. To było odświeżenie, bardzo mi się podoba. Fryzjerka chciała mi zrobić koniecznie loki, które utrzymały się do wieczora. Także nie żal mi żadnego centymetra włosów, odrosną.

6. Kosmetyk

---

7. Biżuteria

---

8. Jedzenie



Jakoś mnie wzięło na zdrowe desery, które są lepszą alternatywą niż penetrowanie pokojowego barku ze słodyczami. Wiec na zdjęciu chia na mleku krowim z ziarnami granatu.

9. Sytuacja

Druga rocznica związku z Konradem - minęło szybko. I cudownie nam razem :) szkolenia BP zaliczyłam, a zaraz potem - wypowiedzenie pracy. I korzystam z wolnego częściej wracając do domj do rodziców.

10. Technologia



Auto przed zimą - wentylator, wosk, filtr. Taka była moja lista rzeczy do zrobienia. Zmieniłam wentylator, aby nadmuch lepiej działał. Dałam do woskowania, żeby sól nie niszczyła tak lakieru. I na zdjęciu wyżej - filtr kabiny stary i nowy - żeby ładnie pachniało.

wtorek, 21 listopada 2017

Jestem Dagna, mam 22 lata i dzisiaj zwolniłam się z pracy.
Brzmi źle, ale nie była mi ona ani do szczęścia, ani do przetrwania potrzebna. Czasami nie ma sensu męczyć się zbyt długo, a boję się też wizji świąt w pracy. Kierownictwo nie zachowuje się ostatnio fair względem pracowników, zaraz nie będzie można iść do toalety, rozmawiać ze sobą i zamieniać się zmianami w razie problemów. To chyba był najwyższy czas odejść. Najbardziej szkoda mi ekipy, którą opuszczam. Widziałam autentyczny smutek u niektórych, chyba naprawdę im smutno i mnie lubią. Czuję, że będę ich odwiedzać w weekendy, kiedy szefostwo siedzi w domach.
Poza pracą, czuję, że nie mam motywacji do dalszego studiowania. Nie znaczy to, że zrezygnuję bądź się poddam, ale jak to określili współlokatorzy - wypaliliśmy się. I teraz co - my wypaleni, magisterka do napisania, za 2 lata czas zacząć dorosłe życie i szukać pracy w zawodzie. Do tego przydałoby się jeszcze zdobyć doświadczenie zawodowe i zarobić na przyszłe, dorosłe życie.
Na razie dobrze mi idzie nieogarnianie studiów. Mam nadzieję, że jak już będę miała wolne od pracy, to odeśpię nocki, powrócę do regularnego spania, jedzenia i chodzenia na wykłady, bo na razie kiepsko to idzie.
Dobrą wiadomością jest to, że mój związek trwa, w czwartek będzie to już 2 lata :)

czwartek, 26 października 2017

Październikowe unikaty

1. Książka


Porwanie tej książki w swoje ręce to czysty przypadek. Szukałam czegoś w biblioteczce rodziców do czytania, mama zaproponowała mi kryminały i luźne obyczajówki, dostrzegłam i tę perełkę i wywiozłam z domu 5 książek. 
Film kiedyś dawno temu oglądałam, nie zachwycałam się nim specjalnie, dlatego nie wiedziałam jak podejść do książki. I powiem Wam, że jest świetna. Wciąga, super napisana, interesująca, trzyma w napięciu. Zwłaszcza jak się wie, że w końcu dinozaury będą wszystkich zabijać.
Książka jest młodsza ode mnie 2 lata, z widniejącej dedykacji, a właściwie podpisu na pierwszej stronie, wnioskuję, że moja mam podarowała ją mojemu tacie na walentynki w 1997 roku. Miała pomysł ^^

2. Piosenka

Dawno nie słuchałam, jakoś kompletnie zapomniałam o tym zespole. W liceum moja przyjaciółka miała totalnego fioła na ich punkcie ;) akurat mi cały album się podoba i ostatnio często go słucham do nauki, obowiązków domowych, ćwiczeń.


3. Ubranie

Już w zeszłym sezonie śmigałam w zimie w zamszowych muszkieterkach. Mam je czarne, kończące się od razu nad kolanem, cienkie i na płaskim obcasie. W tym roku muszkieterski kradną się w łaski, stają się modne (ja byłam już modna rok wcześniej?) i dlatego kupiłam drugą parę. Do marki czasnabuty mam zaufanie, dlatego nie bałam się zakupów online. Zdecydowałam  się na ciemnoszare, wysokie do pół uda buty, ocieplane w środku i na obcasie gumowym. Na razie jest za ciepło na ich testowanie, ale już chcę je założyć i nosić, nosić, nosić.
Szukałam opcji ze ściągaczem u góry cholewki, ponieważ mam szczupłe łydki i uda. Już w zeszłym roku moje muszkieterki nie sprawdzały się do spódnic, bo zeslizgiwały się po rajstopach, dlatego teraz wiązanie było konieczne i mam nadzieję, że będzie się trzymało na rajstopach.



4. Strona www

Nie mam telewizora w krakowskim  mieszkaniu, a od Voice jestem w pewnym sensie uzależniona. Na szczęście telewizja polska emituje odcinki także w internecie za darmo dla każdego, dlatego ostatnio w każdą niedzielę oglądam odcinki The Voice of Poland i jestem na bieżąco.

5. Zdjęcie

W moim aucie stuknęło mi 83 tysiące przejechanych kilometrów. Jak kupowałam je we wrześniu 2016 roku miał 76 tys km. 7 tys kilometrów to nie jest tak mało, jak na moje jeżdżenie z Krakowa do BB i z powrotem.


6. Kosmetyk

Pokusiłam się na szminkę w kredce od Golden Rose. Czas wrócić na studia, czuć się jak kobieta i nosić jak kobieta. Usta ostatnio mam zadbane, bo przykładam wagę do balsamów i pomadek, zwłaszcza na noc. I tak oto kupiłam pomadkę w odcieniu brudnego różu, chociaż kusi mnie jeszcze coś jaśniejszego z tej serii ;)
Szminki z serii Smart Lips są nowością w sklepie, polecam zapoznać sie z testami w Internecie i pokusić się o jakiś kolor na zimę ;)



7. Biżuteria

---

8. Jedzenie

Ostatnio w przerwie między zajęciami poszłam na spokojnie poczytać książkę do kawiarni, którą odkryłam i przetestowałam na pierwszym roku. Bonjour Cava, znajdująca się na ulicy Piłsudskiego w Krakowie. Zazwyczaj brałam kawę i szybko wypijałam. Ostatnio miałam więcej czasu, więc zamówiłam herbatę rozgrzewającą z pieczonym jabłkiem i tartę wiśniową z musem czekoladowym. Rozpływałam się. Zamierzam powtórzyć przepis na tartę, a herbata - przepyszna! Słodka, wyczuwalne jabłko, podawana w pięknej karafce. I taka zimowa *.*


9. Sytuacja

Zaczęły się studia. Zmieniłam wymiar etatu z 3/4 na 1/2, żeby łatwiej było mi pogodzić studia z pracą. Kilka razy nawet spotkałam się z Elą! Raz u mnie, raz na mieście na obiedzie i kawie ;) A tak to zawiozłam chłopaków, całą 4 moim małym Fiatem, na Armagedon Challenge. Na szczęście strażacy po ich wyjściu z błota spryskali ich wodą z węża, bo byli niemiłosiernie umorusani. Dzielnie dobiegli bez uszkodzeń ciała i w jednym kawałku. Nawet wszyscy na raz. Może za rok pobiegnę z nimi?



10. Technologia

Cały czas gram w jakieś głupie gry na telefonie, ale niestety,  nie potrafię ich usunąć i przestać. I znalazłam grę, w wyszukiwanie słów. Taka jakby wykreślanka? Mam dwie wersje gry, w jednej po prostu znajduje się słowa, niezależne od siebie znaczeniowo czy dziedzinowo, można zmieniać języki. Wersja druga to szukanie słów w danych kategoriach, np. wygląd, pojazdy, zwierzęta. I druga wersja jest tylko po angielsku. Czasami jak się zatrzymam na jakiejś zagadce to nie ruszę ;)


Na koniec uśmiechnięta ja, zaraz po wstaniu (11:30). I włosy nie wyglądają najgorzej. Za mną świeżo zamontowane haczyki na drzwiach z powieszonymi już naszymi szlafrokami.
Strategicznie obcięłam połowę twarzy z nosem i no-makeup oczami.


niedziela, 15 października 2017

No tak, znowu zaniedbuję bloga i nie piszę nic poza unikatami.
Minęły już dwa tygodnie studiów, które na razie nie dały mi się we znaki. Godzę jakoś pracę i naukę, ale muszę ostro walczyć o wolny chociaż jeden weekend w miesiącu, żeby pokazać się raz na jakiś czas rodzinie. Akurat za tydzień jadę na dwa dni.
Za zarobione pieniądze pozwoliłam sobie na zakup nowych butów na zimę, pięknych muszkieterek. Ale nie jestem samolubna i wyposażam auto na zimę. Mam w planie malowanie zderzaka, jakaś kosmetyka pod maską, filtry i chyba czeka mnie naprawa nawiewu. Przynajmniej opony, płyny i wszystkie narzędzia na zimę mam.
W domu robi się nam coraz przytulniej, bo znosimy coraz więcej rzeczy do mieszkania, zagracamy dom. Nie mamy jeszcze zimowych ubrań i modlę się, żeby zima poczekała jeszcze chwilę, zanim nie zwiozę ich z domu rodzinnego.
Planuję już listopad, robię notatki na przyszły tydzień na zajęcia i zapisuję w kalendarzu ważne rzeczy do zrobienia, zapamiętania. Trochę tego jest, o wszystkim trzeba pamiętać. Obowiązków dochodzi z dnia na dzień. Plus uderza dorosłość i pamiętanie o praniu, jedzeniu, rachunkach lub sprzątaniu po wszystkich ;)