Dzisiaj w końcu pierwszy raz od miesiąca nie byłam sama w biurze - moja kierowniczka, koleżanka z biura, wróciła z L4. Miałam do kogo się odezwać, z kim poplotkowac. Jakoś nie miałyśmy dzisiaj humorów, bo nowiny z rana wcale nie napawały optymizmem, ale miałyśmy siebie i wspieramy się ostatnio w ciężkich chwilach w pracy.
Zbliżają się święta i wszelkie akcje świąteczne, więc w pracy wariactwo. Dział personalny niestety odpowiedzialny jest za wszystkie paczki, mikołaje, podarunki, bony i wigilijki. Ale minie szybko i zaraz będę świętować Sylwestra.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za wszystkie komentarze! To naprawdę miłe z Waszej strony. Odwdzięczę się za każdy.
Bardzo proszę nie ogłaszać się w komentarzach.
Pozdrawiam.
Dagna